wtorek, 14 grudnia 2010

Niestety moi kochani...

Niestety moi kochani dopadła mnie angina i z dużym bólem gardła leżę w łóżku. Szkoda, bo lubię ten przedświąteczny czas w szkole. Mam nadzieję, że dla Was będzie on miły i radosny.

Cieszę się, że tak ładnie grałyście "Lulajże Jezuniu" na fletach. Jeszcze trochę ćwiczeń i będziecie grały super!!! Poćwiczcie i zagrajcie rodzicom i dziadkom w czasie swojej rodzinnej Wigilii.

Planowałam zrobić z Wami jeszcze kilka ozdób świątecznych. Choinki na korku i anioły z folii aluminiowej. Postaram się w tym tygodniu wstawić zdjęcia i napisać instrukcję jak zabrać się do pracy.

Mam nadzieję, że będziecie starały się zachowywać grzecznie pod moją nieobecność, zwłaszcza, że pomocnicy Mikołaja nie śpią i obserwują Wasze zachowanie.

Pozdrawiam serdecznie

Pani Agnieszka

Ps. Sprawdziany z matematyki przekażę jeszcze przed świętami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz